Archiwum dla listopad, 2007

29
lis

Morda w… tort czyli tortowa nawalanka

Zobacz galerię

Czas nastał nijaki… ni to zima, no to jesień… pracy dużo, chęci i pomysłów na fotografowanie sporo, tylko czasu jak na lekarstwo… słońce wstaje i zaraz zachodzi, po ciemku ślepy jestem jak kret…

Wygrzebałem gdzieś ze środka dysku fotki z imprezy, o których prawie zapomniałem. Impreza była przednia. Zasady bitwy były banalnie proste - wal cistem i bitą śmietaną, każdego, kto znajdzie sią za płotem. aaa.. i nie strzelać do pianisty… Zabawa miała miejsce sierpniu, w Lubomierzu, podczas Festiwalu Komedii Polskich 2007.

27
lis

RGG Trio

Zobacz galerię

RGG Trio czyli Raminiak, Garbowski, Gradziuk - trzech gentelmanów gdzieś z południa Polski, prących wytrwale na szczyt polskiej sceny jazzowej. Fantastyczny koncert kończący rok, zaduszki jazzowe. Byłoby naprawde super, gdyby nie jeden szczegół…

Zimno było straszliwie. Dziwie się, że muzykom udało się zagrać cokolwiek. Że w ogóle po połgodzinie siedzenia w jednym miejscu mogli rozprostować palce. Ja bylem dodatkowo poszkodowany. Wiadomo wszem i wobec, że święta ziemia mnie w stopy parzy… tego wieczoru jednak płomień smażący mi stopy był jak najbardziej OK… rozgrzewał mnie i nie pozwalał przymarznąć do podłogi.

03
lis

Zmarli równi i równiejsi…

Zobacz galerię

Widzę was nie raz, gdy twarz ukryję w dłoniach,
macie przynajmiej Wasze dumne poniżenie,
gdy wygnanym łuk ziemi ojczyznę przesłonił;
ciągle taką samą w waszym zapatrzeniu…

Ku pamięci mieszkańców Sokołowska, których pochowano na starym cmentarzu w lesie…

Święto Zmarłych - święto hipokryzji i kupiectwa… jarmark, na którym spokój sumienia na resztę roku można kupić za plastikową doniczkę z badziewnymi kwiatkami i znicz - większy niż innych, dłużej palący się… Święto wszystkich świętych?? Nie.. święto NASZYCH świętych… bo mijamy obojętnie opuszczone groby ludzi, o których nikt nie pamięta po śmierci - tak, jak byli zapomniani za życia.

W dzień zaduszny odwiedziiśmy zagubiony w lesie otaczającym miasto niemiecki cmentarz w Sokołowsku… choć powinienem raczej napisać w Görbersdorf. Bo pochowani są na nim mieszkańcy Görbersdorf. Gorszy gatunek zmarłych - bo obcy, anonimowi, nieznani. Cóż z tego, że Sokołowsko to krew ich rąk, chleb z ich pieca? Że to oni zbudowali domy, w których teraz mieszkają ci, którzy zapomnieli… że w polskim Sokołowsku ciągle rosną niemieckie drzewa. Dla mieszkańców Sokołowska Görbersdorf to nawet nie przeszłość… bo o przeszłości się pamięta… A tam tylko zniszczenie.

Ten cykl fotografii dedykuję mieszkańcom Görbersdorf, Gottesberg, Waldenburg, Hermsdorf i wszystkich miast Niederschlesien. Niech będzie symboliczną świeczką nad ich grobami we wszystkich miejscach, o których mieszkańcy Sokołowska, Boguszowa, Wałbrzycha i całego Dolnego Śląska dawno zdążyli zapomnieć.