Czas nastał nijaki… ni to zima, no to jesień… pracy dużo, chęci i pomysłów na fotografowanie sporo, tylko czasu jak na lekarstwo… słońce wstaje i zaraz zachodzi, po ciemku ślepy jestem jak kret…
Wygrzebałem gdzieś ze środka dysku fotki z imprezy, o których prawie zapomniałem. Impreza była przednia. Zasady bitwy były banalnie proste – wal cistem i bitą śmietaną, każdego, kto znajdzie sią za płotem. aaa.. i nie strzelać do pianisty… Zabawa miała miejsce sierpniu, w Lubomierzu, podczas Festiwalu Komedii Polskich 2007.




