Taka była pogoda | Tak sie bawiliśmy
Miało być słońce. Miały być lekkie chmurki… miał być przecudny wschód słońca u podnóża Świętej Góry Śląskiej. Tyle accuweather.com. Już kiedy dojeżdżaliśmy do przełęczy Okraj czułem, że coś jest nie w porzadku. Może dlatego, że przedzieraliśmy się przez chmury, a widoczność spadła do półtora metra? A może dlatego, że pogoda pozbawiła mnie jedynego argumentu, którym przekonywałem współtowarzyszy podróży do zerwania się skoro świt i gnania bez opamiętania w zimowe Karkonosze?
Wielkie podziękowania “Ekipie śnieżnikowej” za cynk o spotkaniu.
Przy okazji. Jeśłi ktoś planuje nocleg w schronisku Dom Śląski na Równi pod Śnieżką - odradzam. Schroniska bardziej parchatego, syfiastego, pełnego gburowatych pracowników, gdzie podają piwo grzane w samowarze, w którym przez cały dzień podgrzewano zupę jarzynową, nie widziałem już dawno.
ale za to pościel mieli milutką
w jesienne wzorki ale czystą!
serdeczności dla Was
od 1/100 ekipy śniżnikowej
My, starzy traperzy i górołazi, zaopatrzeni w nieodłączne pierdziworki, podziwiac niewatpliwych zalet poscieli w jesienne wzorki nie mielismy okazji.