Generalnie OK! , ale jedna rzecz mnie nurtuje , chodzi o duże zbliżenie twarzy kobiety (foto drugie z prawej) , portret jest dobry tylko wyłamuje się z dzisiejszych kanonów plastikowego wygładzania skóry , innymi słowy … kupiło dziewczę bez zastrzeżeń swój wizerunek z widocznymi pewnymi niedoskonałościami skóry … ciekawy po porostu jestem , znając kobiecą naturę (nie do końca oczywiście znając) … ;D
nie miała zastrzeżeń , co do publikacji ??? …
heheh.. wiem o czym mowisz – ale nie – jak do tej pory nie bylo zadnych uwag co do skory… (: A skora… czy jej niedoskonalosci? Jest taka jak u zdrowego czlowieka przebywajacego pol dnia na swiezym, mroznym powietrzu.. (:
Witam,
chciałabym zaspokoić ciekawość kolegi joe70 a’ propos cery pani młodej. To ja jestem na tych zdjęciach i osobiście nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do fotografii, ani swojej cery
( która może i nie jest idealna ). Jeżeli kolega szuka idealnie skrojonego i dopracowanego zdjęcia zapraszam do kiosku po prasę (skierowaną do osób kolegi pokroju).
Co do technik wygładzania- nie były mi potrzebne ,gdyż jest to sesja ślubna -raczej- do mojego prywatnego użytku i po koleżeńsku użyczyłam swojego i męża wizerunku Jackowi.
Pozdrawiam serdecznie.
Ad. “kupiło dziewczę”- po pierwsze nie kupiło, ponieważ była to ,jak wyżej zaznaczyłam, sesja koleżeńska, a po drugie -proszę- nie “dziewczę”, gdyż jest to zwrot nietaktowny.
PS. Gdyby kolega był bardziej domyślny, wiedziałby, iż zobaczę te zdjęcia wraz z kolegi “notką”, która nie mierzy wyżej niż portal „NASZA KLASA”.
I z tego miejsca chciałaby jeszcze raz bardzo podziękować Jackowi Z. Za wspaniałą sesję ślubną.
Nikola
PAX VOBISCUM! Mysle, ze Joe nie mial nic zlego na mysli. Odniosl sie chyba (tak JA to zrozumialem) do tendencji panujacej na rynku fotograficznym polegajacej na permanentnym wygladzaniu wszystkiego co sie da, az do przesady. Odebralem to jako komentarz usmiechniety, bez zlych intencji ani wobec mnie – autora, ani wobec modelki. Gdybym podejrzewal, ze jest inaczej, nie opublikowalbym tego komentarza. (:
Od razu przepraszam Panią za “dziewczę” … co do cery to nie miałem nic złośliwego na myśli , często zdarza się , że kobiety nie akceptują wyglądu cery zrobionej ostrym obiektywem , gdyż wtedy każdy najmniejszy niuans jest widoczny i wolą zdjęcia lekko wygładzone , co w przypadku w prasy/tygodników powoduje , że twarze są do siebie nie podobne , a skóra plastikowa … odniosłem się do trendu wygładzania skóry w fotografii , nie miałem zamiaru nikogo obrazić !
Życzę najlepszego na Nowej Drodze , co do urody Panny Młodej zastrzeżeń nie mam , odnosiłem sie wyłącznie , do fotografii , jeżeli uraziłem to przepraszam …
Wbrew kanonom jestem zwolenniczką naturalnego wyglądu
Uważam sprawę za zamkniętą i życzę dalszych sukcesów w pracy artystycznej
Pozdrawiam serdecznie kolegów !
Generalnie OK! , ale jedna rzecz mnie nurtuje , chodzi o duże zbliżenie twarzy kobiety (foto drugie z prawej) , portret jest dobry tylko wyłamuje się z dzisiejszych kanonów plastikowego wygładzania skóry , innymi słowy … kupiło dziewczę bez zastrzeżeń swój wizerunek z widocznymi pewnymi niedoskonałościami skóry … ciekawy po porostu jestem , znając kobiecą naturę (nie do końca oczywiście znając) … ;D
…
nie miała zastrzeżeń , co do publikacji ???
heheh.. wiem o czym mowisz – ale nie – jak do tej pory nie bylo zadnych uwag co do skory… (: A skora… czy jej niedoskonalosci? Jest taka jak u zdrowego czlowieka przebywajacego pol dnia na swiezym, mroznym powietrzu.. (:
Witam,
chciałabym zaspokoić ciekawość kolegi joe70 a’ propos cery pani młodej. To ja jestem na tych zdjęciach i osobiście nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do fotografii, ani swojej cery
( która może i nie jest idealna ). Jeżeli kolega szuka idealnie skrojonego i dopracowanego zdjęcia zapraszam do kiosku po prasę (skierowaną do osób kolegi pokroju).
Co do technik wygładzania- nie były mi potrzebne ,gdyż jest to sesja ślubna -raczej- do mojego prywatnego użytku i po koleżeńsku użyczyłam swojego i męża wizerunku Jackowi.
Pozdrawiam serdecznie.
Ad. “kupiło dziewczę”- po pierwsze nie kupiło, ponieważ była to ,jak wyżej zaznaczyłam, sesja koleżeńska, a po drugie -proszę- nie “dziewczę”, gdyż jest to zwrot nietaktowny.
PS. Gdyby kolega był bardziej domyślny, wiedziałby, iż zobaczę te zdjęcia wraz z kolegi “notką”, która nie mierzy wyżej niż portal „NASZA KLASA”.
I z tego miejsca chciałaby jeszcze raz bardzo podziękować Jackowi Z. Za wspaniałą sesję ślubną.
Nikola
PAX VOBISCUM! Mysle, ze Joe nie mial nic zlego na mysli. Odniosl sie chyba (tak JA to zrozumialem) do tendencji panujacej na rynku fotograficznym polegajacej na permanentnym wygladzaniu wszystkiego co sie da, az do przesady. Odebralem to jako komentarz usmiechniety, bez zlych intencji ani wobec mnie – autora, ani wobec modelki. Gdybym podejrzewal, ze jest inaczej, nie opublikowalbym tego komentarza. (:
Od razu przepraszam Panią za “dziewczę” … co do cery to nie miałem nic złośliwego na myśli , często zdarza się , że kobiety nie akceptują wyglądu cery zrobionej ostrym obiektywem , gdyż wtedy każdy najmniejszy niuans jest widoczny i wolą zdjęcia lekko wygładzone , co w przypadku w prasy/tygodników powoduje , że twarze są do siebie nie podobne , a skóra plastikowa … odniosłem się do trendu wygładzania skóry w fotografii , nie miałem zamiaru nikogo obrazić !
Życzę najlepszego na Nowej Drodze , co do urody Panny Młodej zastrzeżeń nie mam , odnosiłem sie wyłącznie , do fotografii , jeżeli uraziłem to przepraszam …
Tym bardziej nie mam zastrzeżeń do fotografa
Pozdrawiam !
Wbrew kanonom jestem zwolenniczką naturalnego wyglądu

Uważam sprawę za zamkniętą i życzę dalszych sukcesów w pracy artystycznej
Pozdrawiam serdecznie kolegów !
A mnie zdjęcia się bardzo podobają, nie mówiąc już o żonie
Mąż
PS. Podziękowania dla Jacka Z.