23
cze
09

Marian to ja… :(

Tak dużo się zmieniło, tak łatwo zapomniało…
Tak trudno dziś wytrzeźwieć z niemocy i marazmu
Słowiki głuchonieme, Wartburgi zardzewiałe
I żon się już nie szuka, bo same się znalazły.

A może to normalne, że się inaczej marzy
Inaczej się przeżywa i pije się po pół
I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
Lub rzucić się ze schodów – najlepiej głową w dół

Stałem się Marianem. Wiem to. Zestarzałem się nagle i niespodziewanie. Chyba czas umierać.

Zdjęcia z imprezy Grill w stylu Country na zlecenie Wałbrzyskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości. 


0 Odpowiedzi do “Marian to ja… :(”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz




Statystyki

  • 74,438 odwiedzin