Był pogodny, ciepły wieczór. Znużony upałem dzień znikał umykając chyłkiem, kiedy w Galerii Pełnej Fotografii otwierano kolejną wystawę. Tłoczący sie w koło Artystów tłumek ciekawskich kiwając głowami mamrotał pod nosem słowa pochwały lub nagany. Wystawa miała stać się dla Młodych Adeptów Sztuki krokiem na drodze do kariery i wielkiej sławy. Zdjęcia były. Tyle o nich można powiedzieć. Na obrazkach Wałbrzych – brudny, biedny, bezrobotny… Wałbrzych podwórkowy i ten zza węgła… Ekspresyjny projekt dwóch chłopaków, ktorzy sięgnęli po najbardziej oklepany na świecie temat fotografii – biedę. I słusznie – bo Wałbrzych jest biedny – ponad 50 tysięcy ludzi żyje w skrajnej nędzy, często bez dostępu do wody, kanlizacji.. Trudno uwierzyć? A jednak. Takie też były te zdjęcia.
I pewnie byłyby sobie przeszły bez większego echa, gdyby nie Znany Fotograf, który, w odróżnieniu od reszty gapiów, zakrzyknął głośno HAŃBA!! Gdyby miał szablę, pewnie wzorem Olbrychskiego zdzieliby parę razy bez łeb najpierw fotografie, a potem może i artystę jednego z drugim, bo nie dość, że nie tutejsi (z Tarnowa znaczy), to śmieli głośno powiedzieć “król jest nagi!!” O nie! Nie będzie Tarnowianin nieletni pluł nam w twarz! To nasza bieda, nasze podwórka obesrane i zasyfiałe – i tylko my będziemy decydowali co pokazywać, a co nie.
Nastał nowy dzień, a wraz z nim w głowie Tej, Której Wydaje Się, Że Jest Dyrektorem, imperatyw: ZAMKNĄĆ! UKRYĆ! NIE POZWOLIĆ OGLĄDAĆ! PRECZ!… Jednocześnie słowa Znanego Fotografa w wielkim świecie internetu dotarły do wielu. Wielu zakrzyknęło hola! hola!… cenzura! hańba! permanentna inwigilacja niemalże… Ku końcu nowego dnia nic nie było już takie jak było rano. Zamknięte na głucho drzwi Galerii Pełnej Fotografii odbijały echem słowa świtego oburzenia, Zanany Fotograf trwał, a nędzne fotografie urosły do rangi prac z Salonu Odrzucnych. I nie miało zupełnie znaczenia, że były przeciętne. Ważne, że zostały odrzucne.
Pierwsze OŚWIADCZENIE wystosował Drugi Wielki – do tej pory stojący w cieniu, szara eminencja, jeden z zastępców PIerwszego Wszechmogącego. “MY wiemy, że jest bieda. My wiemy, że nie jest dobrze… ale w ogólnym zarysie i perspektywie, przez szeroki pryzmat miasta widzimy piękno… i tego piękna jest na tyle dużo, że biedy pokazywać nie trzeba, a nawet nie powinno się. Powiedzmy szczerze! Wichrzyciele i wrogowie próbują podważyć trud naszych osiągnięć! A na to pozwolić nei możemy!”
Kolejny był Ojciec założyciel, który nie wierzył, przypominał, upominał się… Ojciec założyciel nie bardzo wiedział chyba czy się postawić – walnąć pięścią w stół, jak mężczyźnie przystało, i tym samym podpisać samemu sobie wypowiedzenie i zerwanie z Galerią ostateczne i definitywne, czy też położyć uszy po sobie i trwać, udając, że gówno to papu.
Głos zabrałem i Ja. Totalitarnym praktykom mówie nie! Jakem Jacek Karlos – gadać z tymi co usta innym zamykają – nie chce. Koszuli na progu rwał nie będę, ale ZDRADA krzyknę głośno i wyraźnie, podpisując się podeń woim nazwiskiem. Było to trzecie oświadczenie w ciągu dwóch dni, które stworzyło, jak się okazało sytuację zupełnie bez precedensu. Nawet oddanie do użytku mostu, którego nie ma i nigdy nie było, nie wzbudziło tylu publicznych oświadczeń co ta sprawa. Myliłby się jednak ten, któ myśli, że na tym koniec.
“Biedzie w naszej Galerii mówimy zdecydowane NIE! Dziwię się niektórym, że w działaniach mających na celu umacnianie pozytywnego wizerunku naszego miasta dopatrują się elementów bardziej odpowiadającym wrogim ekstremom, pragnącym skłócić lokalne społeczeństwo i brać fotograficzną, zamiast widzieć jasne i pozytywne strony działania, które to Wódz Nasz Jedyny i Jego Świta z takim trudem starają się nam zorganizozwać. Dlatego oświadczamy, że wszyscy, którzy myślą inaczej niż my, uznane zostają za persona non grata w naszych skromnych progach. Tak mówię ja – Ta, Której Wydaje Się, Że jest Dyrektorem.” Cztery grzyby w barszczu to za dużo – a czwarte oświadczenie zaczynało sprawę czynić karykaturalną
I co z tego? W zasadzie nic. Ojciec Założyciel przełknął łyżkę dziegciu, Ta, Której Wydaje Się, Że jest Dyrektorem trwa nieugięcie w swojej wierze – a Wielki Drugi o sprawie zdążył już dawno zapomnieć. Mnie cała sprawa strzykała pod łokieć, może oprócz faktu jawnego cenzurowania treści interwencji nie wymagających. Zbulwersował mnie fakt jawnego, na oczach dziesiątków tysięcy mieszkańców, mieszania kultury z polityką i uzależniania bytu placówki od widzimisię Drugiego Wielkiego.
Mijały dni. O sprawie i chyba o tym, co powiedział, zapomniał też Znany Fotograf. Pełen niefrasobliwości opublikował na łamach jedneo z Lokalnych Żródeł Informacji zdjęcia Niewielkiego Miasteczka… niby reportaż – ale to za dużo powiedziane – ot fotki jakich wiele. Ale nie cudnej urody landszafciki, nie katalogowo-cukierkowe fotografie reklamowe… Ten, który grzmiał o obrażaniu uczuć lokalno-patriotycznych, o mnogości spojżeń na miasto, o wielu cudnych miejscach godnych sfotografowania – który zarzucał niedojrzałość spojrzenia, subiektywność i jednostronność fotografii pokazujących wałbrzyską biedę – sam po takie środki sięgnął… pokazał miasteczko biedne, trwające na granicy ubóstwa… Stary, obsypujący się tynk. Gacie i skarpety suszące się na sznurach rozciągnięty pomiędzy zrujnowanymi kamienicami. Pisząc - detale miasteczka potrafią mnie zaskoczyć - pokazał nam sfotografowane z zaskoczenia stare otwieracze do piwa sennie dyndające na zardzewiałym gwoździu wystającym z muru…
Swoim zwyczajem skomentowałem. Nie, żeby jakoś obraźliwie. Lokalne Żródło Informacji uchyliło się jednak i po raz kolejny w tym tygodniu ujrzałem wyciągnięty w swoją stronę brdny palec cenzury… Przez chwilę zastanawiałem się, czy żyję w wolnym kraju czy na Białorusi. Zagadnąłem przechodnia – okazało się, ze jednak w Polsce.
Bach!!! Dziś jak grom poraziło mnie PIĄTE!!!! oświadczenie – tym razem Znany Fotgraf zapragnął coś światu oświadczyć. No ludzie kochani – toż to konferencję prasową może by zwołać!!! Leo Benhaker nie publikował tylu oświadczeń co osoby związane i zainteresowane Naszą Lokalną Wystawą Odrzuconych. Znany Fotograf zaprzeczył, jakoby wytykał paluchem, porzegał i bratał się z reżimem! NIe było moim zamiarem, w żadnym stopniu i w ogóle nie! Łza mi się w oku prawie zakręciła.. prawie bo….. następny akapit to….
kolejne oświadczenie!!!!! – Ojaca Założyciela – który wybacza i prosi o wybaczenie!!
Doprawdy z niecierpliwoscią czekam na kolejne.
Jak zakończyć ten felietonik? Dowcipnie, może głupkowato… może zagrzmieć mentorskim tonem wołając o pomstę do nieba? Zakończe go jednak swoim własnym zdaniem na temat całej sprawy.
Przy okazji niewiele znaczącej wystawy nikomu nie znanych i zupełnie nie znaczących młodych ludzi światło dzienne ujrzała prawda, będąca od dawna tajemnicą poliszynela. W moim mieście, jak w filmowych Wilkowyjach – wszystko co dzieje się za publiczne pieniądze, kontroowane jest i cenzurowane w sposób bezwzględny, sięgający ku najmroczniejszym czasom reżimu. Przerażająca jest też bezwładność i zależność WSZYSTKICH miejskich mediów od Ratusza i osób sprawujących władzę.
Cała reszta – żenua. Załamka. Ale Ojciec Założyciel ma rację – dobrze jest pogadać. Dlatego dobrze, żeby Galeria Pełna Fotografii Trwała. Znany Fotografie! – trzeba brać odpowiedzialność za własne słowa, szczególnie, kiedy wypowiada się je przed kamerami, bo jak mawia BOA666 – co zobaczone to zobaczone – a co powiedziane – powiedziane. I żadne oświadczenia tego nie zmienią.
pozdrawiam
Jacek





Heh , niezły kocioł , ale życie toczy się dalej … oczywiście zamknięcie tej wystawy , to delikatnie mówiąc kompromitacja.
. Trudno natomiast pokazać jakiekolwiek zalety tego miasta ( oprócz pejzaży
) i na tym może bardziej powinno się skupiać. W związku z tym , jutro idę fotografować równą jak europejski stół nawierzchnię ulicy Wyszyńskiego , która to odkąd się urodziłem była pofałdowana , a teraz jest równa
… i tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam !!!
Jednak Wałbrzych jest traktowany jako poletko eksperymentalne przez różnej maści artystów i “artystów” , bo jaki jest problem pokazać w tym mieście brud , smród i ubóstwo ???.Żaden , idziesz do Sródmieścia , wchodzisz w jakiekolwiek podwórko !!! i pstrykasz do woli syfu i brudu.
Osobiście trochę mi się przejadły filmy typu “Komornik” , “Sztuczki” oraz foty typu wałbrzyski – spleen , bo to jest moim zdanie pójście na łatwiznę
joe70