Że Książ to nie Janów Podlaski widać na pierwszy rzut oka. Zamiast arabów – konie śląskie – zamiast szejków – rodzimi amatorzy “nafty”. A że jakie konie, tacy kupujący… jakie stado, taka aukcja.




Że Książ to nie Janów Podlaski widać na pierwszy rzut oka. Zamiast arabów – konie śląskie – zamiast szejków – rodzimi amatorzy “nafty”. A że jakie konie, tacy kupujący… jakie stado, taka aukcja.




a ile razy byłeś w Janowie??
na pierwszy rzut oka to Janów sie wiele nie różni akurat. co najwyżej facjaty nabywców nieco bardziej rozswietlone. No cóz , tak własnie wyglądamy , my, wieśniaki, posiadacze i miłośnicy koni ślaskich, które różnia się od arabów, poza ceną, zrównoważoną psychiką i użytecznością ogólną. Jakie stado… no cóz. takie czasy. szkoda tylko, ze ze zdjęć mistrza polski (Bartek) z wicemistrzem europy (Nikiel) wybrałeś najgorszą fotke z calej serii którą zrobiłes tej parze
No cóż – dla nas, ignorantów hippicznych, skupionych jedynie na sobie i tym, co trzymamy w rękach i przy oku, obce są meandry końskich stąpnięć i zaangażowanych zadów… Dla nas kuń to jest coś, co ma cztery nogi i łogun… dla porządku powinno mieć ogun z tyłu a nogi od spodu – bo jak nie ma od spodu, tylko od góry – to już nie jest kuń, tylko kunina…
A ktoś pamięta jeszcze skąd się wzięła stadnina w Książu? Pewnie nikt bo to było ze 100 lat temu …
http://wroclaw.hydral.com.pl/226261,foto.html
Ale co ma Lubiąż wspólnego z Książem moja droga Anno, poza tym, że się kończy na “-ąż”????
Ano ma więcej wspólnego niż -ąż
) no może bardziej precyzyjne byłoby określenie, że obie stadniny zostały połączone…
Stadnina koników do Książa została przeniesiona z Lubiąża
http://www.stadoksiaz.pl/?p=78
mogło to mieć związek z planami budowy na terenie klasztoru podziemnej fabryki zbrojeniowej… ale to już zupełnie inna historia