Dostałem kiedyś pudełko kolodionów z początku ubiegłego wieku, które udało się odnaleźć podczas remontu jednego z naszych wałbrzyskich zakładów fotograficznych… takich, co to był od zawsze. Część płytek jest w całkiem dobrym stanie – część bardzo zniszczona. Długo nie mogłem znaleźć nikogo, kto mi to poskanowałby… wreszcie, dwa dni temu – dostałem.. po pół roku czekania… Żyd, gestapowiec, górnik. Młoda kobieta. Narzeczeni… może małżonkowie. Wałbrzyszanie z Waldenburga. Wrzucam jak leci, bez specjalnej obróbki… Kilka – tak dla posmakowania. Wszystkie chce wydrukować i gdzieś powiesić.. nie mam pomysłu jeszcze gdzie.
















