
Pomysł na portret był jasny od początku – zdjęcie musiało być zrobione w plenerze, na gruzowisku, w środowisku naturalnym, można powiedzieć, dla działań w jakich operuje Katarzyna i jej pies. Problemem pozostawało odnalezienie odpowiedniego miejsca. Sobotnie popołudnie spędziliśmy więc z Kasią i Jadźką (znaczy jej psem), błąkając się po okolicznych ruinach i zwaliskach – aż trafiliśmy na zapomnianą, położoną na uboczu cześć walimskiej fabryki lnu. Jeden rzut oka na fasadę starej, spalonej kamienicy – i zapadła błyskawiczna decyzja – Tu! Jakież było jednak nasze zdziwienie, kiedy obeszliśmy kamienicę od tyłu…


Chciałem pokazać Kasię pod koniec długiego dnia ciężkiej, wyczerpującej fizycznie i psychicznie pracy. Poza modelką potrzebowałem ostrego, ciepłego, niskiego światła zachodzącego słońca. To jednak przed momentem schowało się za wzgórzem. Pech. Nie podupadłwszy na duchu wyszedłem z założenia, że jeśli słońca nie ma – trzeba je zaświecić. Oświetliłem więc Kasię daleko odsuniętą lampą z założonym gelem 1/3 C.T.O.. Takie ustawienie dało ostry, mocny cień – dokładnie taki, jaki daje zachodzące słońce. Drugą lampą z pełnym C.T.O. oświetliłem ścianę kamienicy. W ten sposób powstał blik ostatnich promieni zachodzącego słońca.
Warto powiedzieć kilka słów o samej jednostce OSP, w której Katarzyna służy.
Ochotnicza Straż Pożarna – Jednostka Ratownictwa Specjalistycznego jest pierwszą na Dolnym Śląsku i jednocześnie największą w południowo-zachodniej Polsce jednostką specjalizującą się w poszukiwaniu osób zaginionych przy użyciu psów ratowniczych certyfikowanych przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy służący w niej są przeszkoleni m.in. z zakresu ratownictwa medycznego oraz ratownictwa wysokościowego. Ratownicy biorą udział w międzynarodowych ćwiczeniach i warsztatach szkoleniowych dla przewodników psów ratowniczych oraz szkoleniach z zakresu ratownictwa medycznego. Więcej informacji o formacji: http://www.jrs.wroclaw.pl

Mega dobre zdjęcia, świetny klimat… Bardzo artystyczne. Super wyszła poświata w tle.