Archiwum kategorii 'Sport'

30
lis
09

Speedcross

23
sie
09

HSBC FEI World Cup Eventing Final Strzegom 2009

Zawody trwały trzy dni. Ujeżdżenie pomijam milczeniem – cross był zdecydowanie najbardziej widowiskowy, a na skoki już mi się nie chiało jechać. Powinienem pominąć milczeniem, że przegapiłem największy dzwon zawdów – spektakularny, do największej przeszkody wodnej – z którego zarejestrowałem tylko nogi Erwan’a Le Roux’a lecące w powietrzu i znikającego za przeszkodą, która niefortunnie znalazła się między mną a nim… Rysio Wyszyński strzelł świetną fotkę – on stał po właściwej stronie kłody. Obiecał podesłać do archiwum, to zamieszcze dla ciekawości, bo wywrotka była naprawdę efektowna, a lotu nie powstydziłby się mistrz Adam M.

Ruda babka z kamizelką nr 82. Byłem o ktok od pier…. cia w nią aparatem, przed czym powstrzymała mnie tylko i jedynie  troska o mój świeżo nabyty 70-200 2.8 L IS (uwaga lans!! :) hehehe). Przylazłą sobie dziunia z torebeczką na złotych kółeczkach i snuła się jak smród po gaciach, właziła każdemu w kadr, z rozbrajającą beztroską nie zwracała uwagi na prośby, krzyki, docinki…

24
cze
09

Kasia wygrała ujeżdżenie

06
maj
09

Long Weekend – day third

Nazwa: Mistrzostwa Polski Quadów
Miejsce: Tor motocrossowy, Wschowa
Czas trwania: 3 maja 2009

Upał trwa. We Wschowej deszcz widziano ostatni raz przed wielkanocą. Piachu było po równo na ziemi i w powietrzu. Żeby zapobiec odwróceniu naturalnych proporcji stężenia piachu powietrze-ziemia, straż pożarna przed każdym wyścigiem polewa tor hektolitrami wody. Meszki nie dają za wygraną.

03
maj
09

long weekend – the day before

Nazwa: Grandys Duo Motor Racing
Miejsce: Tor motocyklowy, Poznań
Czas trwania: 29-30 kwietnia 2009

Było dramatycznie gorąco. Ale to nie lejący się z nieba żar dopiekał najbardziej. To maleńkie, podłe, zajadłe, pieprzone meszki, które wygryzły mi w nogach milion dziur. Wyjechałem z poznańskiego toru lżejszy, spokojnie, o jeden kilogram skóry na nogach… Podłe bestie. Na tor pojechałem na zaproszenie dealera Yamahy, pana Stanisława Radwńskiego, któremu wdzięczny jestem bardzo za wprowadzenie mnie w tajniki sportu motorowego. No i co tu więcej gadać – było zajebiście!

Kliknij w zdjęcie, żeby obejrzeć fotocast.

26
kwi
09

Dobre, bo polskie.. :)

No i co tu, kurza twarz, gadać…?  Siadać na rower i w las – kto wie, może którąś z nich będziemy mieli szczęście spotkać na trasie :) Że w kaskach wszyscy podobni? Na pewno poznacie po uśmiechu :)   Od lewej – Maja Włoszczowska i Anna Szafraniec.

20
kwi
09

4xcross

Generalnie zasada jest taka – czterech pomyleńców żegna się z rodzinami, staje na górce i na znak-sygnał napina w dół, bez klamek, na złamanie karku. Wygrywa ten, kto: 1. Przeżyje, 2. Pierwszy dojedzie do mety. Dokładnie w takiej kolejności. Czasem któryś skręci sobie kark, ale siłą rozpędu dolatuje do mety przed pozostałym, którzy a. połamali nogi, b. połamali ręce, c. połamali wszystko. Pierwszego miejsca pośmiertnie nie przyznaje się. Generalnie nuda i dłużyzna.

29
cze
08

TOYOTA Hilux Horse Trials

TOYOTA Hilux Horse Trials Strzegom to najlepszy jeźdźcy i wspaniałe konie, to niepowtarzalne widowisko sportowe. Co roku Strzegom odwiedza światowa czołówka wkkw. Dotychczas startowali tu mistrzowie olimpijscy, mistrzowie świata i Europy oraz finaliści Pucharu Świata.

30
maj
08

Rajd Elmot

Zobacz galerię (UWAGA! Duzy plik 3,7 MB!)

Gimme fuel
Gimme fire
Gimme that which I desire!!
Oh, on I burn,
Fuel is pumping engines
Burning hard
Loose and clean…
Oh, and on I burn
turning my direction
Quench my thirst with gasoline

Było masakrycznie gorąco, tłumnie, głośno i rajdowo. Widowiskowo. Po roku posuchy znów dałem się porwać rajdowej gorączce. Na walimskiej “patelni” zgromadziło się chyba z tysiąc osób, by przez ułamek sekundy poczuć w żyłach wysokooktanową benzynę.

Dodane 11.05
Nastąpił przedziwny zbieg okoliczności. Przypadek, ułamek sekundy kiedy Kościuszkę odwróciło i zaczął kręcić bączki… Słońce, kłęby dymu. Dopiero weszliśmy do Walimia, do “patelni” był jeszcze kawał drogi. Minute wcześniej wyjąłem aparat z plecaka. Nagle huk, pisk opon i 500 metrów przed nami kręcący się na kostce brukowej Peugeot. Podniosłem aparat odruchowo do oka i wywaliłem 8 klatek z 1/3000 s…. Dwudziestokrotnie krócej niż mgnienie powieki. I juz. Zdjęcia nie zdążyły się zapisać na karte kiedy dym opadł, a Kościuszko z rykiem silnika minął mnie, zostawiając na chodniku gapiącego się na wyświetlacz.

Dodane 01.06
Dodałem galerię. Już nie chce mi się tłumaczyć, dlaczego ją poprzednio usunąłem.

16
maj
08

Rajd Hałda

Zobacz galerię

Nikt sie tego nie spodziewał…. W południe przeszła nad miastem nawałnica, zmieniając leniwą terenową trasę wielokroć przeze mnie przemierzaną na rowerze w bagniste rozlewiska. BYło hard!!! Za to światło, na sam koniec, kiedy słońce zachodziło… ech… nigdzie na świecie nie ma takich cudnych zachodów.

Rajdy terenowe są fajniejsze od normalnych. Samochody jeżdżą zdecydowanie wolniej, po drugie jeżdżą w kółko, co zwalnia mnie z obowiązku zapinania przez 30 minut na odcinek specjalny. Do tego jeszcze błoto, pot, pęknięte sprężyny…. żeby jeszcze się troche krwi polało to już byłby komplet szczęścia.. (:




Statystyki

  • 78,872 odwiedzin