Archiwum kategorii 'Z dna oka' Category

26
cze

Zespół Pieśni i Tańca Wałbrzych

Fotki na okładkę płyty, której projekt objęty został przez znanego El Producente klauzulą tajne przez poufne.. dość powiedzieć, że ja do dziś nie potrafię do końca wytłumaczyć idei produkowanego wydawnictwa…

Jeśli powiem, że sesja nosiła znamiona pośpiechu, to chyba nie wyrażę do końca klimatu dnia… zaczęło padać, więc zdjęcia przed zamkiem zrobiliśmy w biegu - co w zasadzie widać na fotkach - hehehe. W samym zamku nie zdążyliśmy się nawet rozstawić, kiedy zaatakowała nas pani z ochrony, która z wdziękiem i erudycją odpowiednią pracownikom ochrony, pozostając głuchą na agumenty typu “ustalone z prezesem”, “jest zgoda prezesa” itp., powiedziała - “Wypierdalać! Nie wolno! Sala dla zwiedzających”… Prezes, niedostępny w dzień wolny od pracy, pozostawał głuchy na wołanie o pomoc. Widać jednak niecodzienne stroje członków zespołu musiały wprawić panią w zachwyt i zdumienie, bo krzycząc i wyzywając nie mogła oczu od nich oderwać i chyba z tego szoku w końcu łaskawie udostępniła nam Salę Maksymiliana na całe 5 minut…

13
cze

Opole 2008 - czyli wariuje przed telewizorem…

Przez półtora miesiąca broniełem się jak tylko mogłem przed telewizją. Po przeprowadzce wymyślałem tysiące wymówek, żeby tylko nie instalować talerza od satelity… no ale uległem. Bez przesady - nie sam. Przyszdł pan “rurabomber” i załatwił sprawe w 15 minut za drobną opłatą stu złotych polskich.

Włączyłem więc wielki, cudownej urody, panoramiczny, stereo-quadro-surround 19-1, hi-fi high end  odbiornik TV i od razu zobaczyłem sędziego Howarda WEBBa wydającego w 93 minucie meczu Polska-Austria wyrok na samego siebie. Na trzeźwo się nie dało tego zneść, więc następny dzień prześmigałem na lekkim kacu, tylko po to, żeby już następnego wieczora obejrzeć coś, co przerosło moje możliwości percepcji otaczającej mnie rzeczywistości. Krótko mówiąc zatkało mnie.

Rzecz dzieje się na festiwalu opolskim, pod koniec koncertu Debiuty.

Alutka 23:54:38
Jacuniu, a co Cie na Opole wzielo?
Ja 23:54:48
a nie ogladalas>????
Ja 23:54:53
hehe - no to zaluj
Ja 23:55:04
takiej paranoicznej imprezy juz dawno nie widzialem
Ja 23:55:40
najpierw zrobilii dla 4 jurorow glosowanie jak na eurowizji - i wszystko im sie popier… nikt nie wiedzial ile punktow komu dał
Alutka 23:55:41
wlasnie wrocilam
Ja 23:56:05
potem okazalo sie, ze nagrode jurorow zdobyl zakopałer
Alutka 23:56:18
:-)a nie mial zdobyc?
Ja 23:56:26
sluchaj i nie przerywaj mi… hehehe - potem nagrode publicznosci zdobyly leszcze
Ja 23:56:35
ale zafraz za nimi byli zakopaler
Alutka 23:56:52
o :-)
Alutka 23:56:58
to sa na fali znaczy :-)
Ja 23:57:07
wiec z prostego rachunku arytmetycznego w zakresie do 20 wychodzilo, ze super premiere powinni dostac zakopaler
Ja 23:57:11
ale
Alutka 23:57:24
ale:-)??
Ja 23:57:25
wyszla pani z TVP i powiedziala - Wygrywa Kasia Cerekwicka
Ja 23:57:32
i wszystkich zatkalo
Alutka 23:57:37
o…
Ja 23:57:38
wyszla Cerekwicka
Alutka 23:57:45
a why?
Ja 23:57:50
i pyta - przepraszam - ale co ja wlasciwie wygralam????
Ja 23:58:10
i tu urwala sie relacja i weszly reklamy
Ja 23:58:11
hehe
Ja 23:58:15
ale zaraz pozniej
Alutka 23:58:20
no….to zimno bylo i sie rozgrzala czyms moze :-)
Ja 23:58:22
znow wrocilo opole
Alutka 23:58:36
z nowa niespodzianka?
Ja 23:58:38
wyszla pani - i mowi - zawiodl nasz nowoczesny system liczenia glosow!!!!!!!!!!!!
Bo teraz w TVP zeby dodac 8 do 12 to trzeba specjalnie system operacyjny
napisac.
Alutka 23:58:54
i zabrali jej nagrode????
Ja 23:59:05
tak
Ja 23:59:10
i dali zakopalerowi
Ja 23:59:25
na co wyszedl Karpiel-Bulecka i mowi
Ja 23:59:35
my nie chcemy tej nagrody - oddajemy ja kasi
Ja 23:59:40
i ja sie posikalem
Alutka 23:59:43
ale jazz
Alutka 0:00:01
to i Bareja by nie wymyslil :-)
Ja 0:01:10
oj nie wymyslilby…

18
maj

konie, bryczki i koniarze…

Zobacz galerię

To nie jest kolejny reportaż z zawodów konnych. To zdjęcia ludzi, bez których te zawody byłyby zwykłym dniem jakich wiele. O Chudym, Gosi, Koperach, Młodym, Ani i jeszcze kiku osobach, których zazwyczaj zostawiam z boku kadru, a których teksty i komentarze rozbawiają mnie do łez i których szczypta jest w każdym moim “końskim” zdjęciu. A konie… konie też były - Chudy z Bartkiem nawet powozili… ale z jakim skutkiem?????

08
maj

Stop Stop-om!

Odniosłem wrażenie, że wczorajszy dzień był światowym dniem zakazów. Od samego rana otoczały mnie i osaczyły STOP-y. Wieczorem znów testowaliśmy lampy. Na koniec nawet jedna z nich powiedziała STOP! i odmówiła współpracy. Kurcze… jak nie urok to sraczka. Fotke zrobił Daniel - jam był Dyfuzor the Dyfuzyrian…

04
kwi

Szczawno - zima

To już ostatnie podrygi zimy… taką przynajmniej mam nadzieję. To zdjęcie z zeszłego roku. Śnieg spadł w pierwszy dzień wiosny o 15. Leżał 5 godzin. A potem już była cudna, ciepła i długa wiosna.

29
mar

Trolling

Trolling czyli mono-clubbing. Alternatywna forma spedzania wolnego czasu, polegajaca na wlaniu w siebie maksymalnie dużej ilości piwa ograniczywszy do minimum wysilek fizyczny. Dziedzina życia spopularyzowana przez miłościwie panującego nam prezydenta Lecha K. Niezbędne wyposażenie: piwo, komputer z gołymi babkami i głupawa komedia w TV (szczególnie polecam “Świat wg Bundy’ch” lub “Buła i spóła”).

24
mar

Kiedy opatrzność mówi nie - nie protestuj!

Kiedyś narysowałem krótki, kilkuobrazkowy komiks. Opowiadał o tym, jak to wybrałem się na wycieczkę do Świdnicy. Przedzierałem się przez chaszcze, brodziłem w błocie, deszcz mnie smagał, mróz mroził do szpiku kości. A mogłem głupi pojechać autobusem. Kiedy wymyśliłem nocne fotografowanie Książa, ten komiks powinien być moim memento.. ale nie.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazywały, że to nie jest dobry pomysł. Najpierw, na parkingu, wielka butla wyrobu szampanopodobnego, czyli Maskowskoje Igristoje, eksplodowała nam pod nogami. To wytworny gentelman, na lekkim autopilocie, z bukietem półzdechłych chabazi w garsci i foliówką z trzema TYSKIMI w puszkach, stracił mocny argument w zbliżającej się szybkimi krokami, niewątpliwie niezbyt przyjemnej, rozmowie z ukochaną.

Nie zrażeni znakami i sygnałami podsyłanymi przez opatrzność szliśmy dalej, niezachwiani w postanowieniach. Miła jeszcze kilka tygodni temu drga do Starego Książa zamieniona została w wielki, wypełniony błotem, plac budowy. Ślisko było i syfiasto. Krótka chwila nieuwagi, szybki balans ciałem - gleby (czy raczej błocka) nie zaliczyłem, ale statyw walnął o kamień i szlag trafił głowicę. wwrrrrrr!

Reszta drogi upłynęła bez większych dramatów. Kiedy dotarliśmy do miejsca, z którego chcieliśmy fotografować, Pierwszą rzczą jaką zobaczyliśmy, była locha z małymi warchlakami. Zanim więc rozstawilismy się z jedymym pozostałym przy życiu statywem Daniela, wybraliśmy sobie na wszelki wypadek dwa miłe drzewka, na które możnaby się wspiąć, jeśliby losze wpadło do głowy zawrzeć z nami bliższą znajomość.

Na koniec okazało się, że pomimo świąt i wielu gości w hotelu zamkowym, Książ pozostał nieoświetolny. Czas mijał, zamek zamieniał się w ponurą, ciemną bryłę. Postaliśmy, pstryknęliśmy pro forma po jednej fotce i ubłoceniu po kolana wróciliśmy do domu.

23
mar

Szybka sesja wielkanocna…

Zobacz galerię (1,7 Mb)

Szybka sesja ślubna w wielkanocne popołudnie. Konie, szybkie samochody, piękne kobiety… no tak to ja mogę pracować… (:

15
mar

No to fru-go!

Ruszamy, ruszamy. Przednówek nastał, organizm, tak jak wszystko, wyzute z wszelkich witamin odmawia wzmożonej aktywności. Poza tym realizacja dwóch duzych zlecen jakoś zniechęca do fotografowania hobbystycznego. Juz niedugo, za kilka dni, reportaż z “piekla”… chyba warto poczekać, bo ci, co widzieli zajawki, całkiem sobie chwalą…
Dzięki za kopa do pracy… Swiadomość, że jeszcze kogoś poza mną bawi oglądanie moich fotek naprawdę pomaga i mobilizuje.
26
sie

U Kaśki i Krzycha

U Kasi i Krzyśka

Szybka akcja w kościele w Boguszowie. Przez kilkaset klatek byłem świadkiem kolejnego kroku ku zwiększeniu przyrosyu naturalnego. Rodźcie się chłopchy, rodźcie sie.. aaacha!….